Stań się bardziej męski- pięć prostych kroków, by zwiększyć poziom testosteronu

Stań się bardziej męski- pięć prostych kroków, by zwiększyć poziom testosteronu

9 lipca 2019 0 przez Doradca Portalu

Testosteron- definiuje męskość, odróżnia samców alfa od tych, którzy im się podporządkowują, dodaje nam pewności siebie i odwagi, poprawia libido. Każdy mężczyzna powinien zabiegać o to, by poziom tegoż hormonu utrzymywać u siebie na wysokim poziomie.

Stań się bardziej męski- pięć prostych kroków, by zwiększyć poziom testosteronu

Niezależnie bowiem od dziwnej mody na zniewieściałych facetów przypominających dziewczynki, czy zapewnień, że przecież nie musimy już walczyć o przetrwanie czy bić się o samice jak nasi przodkowie- testosteron dalej jest nam cholernie potrzebny. Zwłaszcza jeśli uwzględnimy fakt, że w latach 1940-1990 zaobserwowano spadek średniej ilości plemników w nasieniu mężczyzn o ponad połowę! Bezpośrednią tego przyczyną jest niski testosteron, z kolei przyczyn tegoż zjawiska naukowcy dopatrują się wielu. Jedni mówią, że to wynik wzrastającego odsetku mężczyzn z nadwagą (im więcej tłuszczu, tym statystycznie niższy testosteron), inni wierzą, że to przez estrogeny, których dostarczamy sobie z zewnątrz. Ja zgodzę się z tymi, którzy za głównego winowajcę mają… stres. Nic tak bowiem nie zaburza naszej gospodarki hormonalnej, jak przewlekłe napięcie. Jeśli jesteś na nie narażony- spokojnie. Tylko się nie stresuj. Da się z tym walczyć. Ten artykuł podpowie Ci nie tylko, jak się wyluzować, ale i jak innymi metodami zapewnić sobie wyższy poziom hormonu męskości.

somatodrol

Obniż kortyzol

To właśnie ten niechciany hormon sprawia, że się stresujemy. Działając na krótką metę- mobilizuje nas do działania, motywuje, dodaje siły. Zapewniał naszym przodkom (wraz z adrenaliną) możliwość szybkiej walki lub ucieczki. Niestety dzisiaj w ogromnej w większości przypadków martwimy się rzeczami, które nie stanowią zagrożenia życia, więc mechanizm z zamierzchłych czasów bardziej przeszkadza, niż pomaga. Tym bardziej że długotrwale podniesiony kortyzol powoduje stany zapalne (które to właśnie odpowiadają za nowotwory i choroby serca- dwie główne przyczyny zgonów w krajach wysoko rozwiniętych), katabolizm (rozpad mięśni), odkładanie się tłuszczu, czy problemy ze snem, przemęczenie i drażliwość. I co najgorsze dla facetów- konkuruje z naszym testosteronem. Dlatego powinieneś się imać wszelkich sposobów (no, może poza heroiną…), by się wyluzować. Medytacja to bezwzględny numer jeden na liście lekarstw na stres. Już 15 minut dziennie po miesiącu da Ci zauważalnie spokojniejszy umysł i błogi sen. Po drugie- ćwiczenia rozciągające. Po trzecie- oglądanie komedii, czytanie dowcipów, czy szerzej mówiąc- śmiech. Kolejny punkt- samodzielnie wykonany masaż stóp czy łydek. No, chyba że masz kogoś, kto ten masaż będzie chcieć Ci wykonywać 😉 Po piąte- kontakt z drugim człowiekiem. Uściski potężnie redukują stres. Jeszcze lepiej działa pocałunek albo seks. Ponadto- słuchanie relaksującej muzyki, czytanie książek, autohipnoza, basen, taniec, zioła uspokajające takie jak melisa czy waleriana (nie, nie są tylko dla starych, znerwicowanych bab)… i jeszcze jedna, bardzo ciekawa porada- przyjmij pozycję zwycięscy. Unieś ręce w górę w geście triumfu, rozszerz nogi. Stoisz, jakbyś coś wygrał, a mózg dostaje sygnał, że jesteś pewny siebie, więc zaczyna tworzyć więcej testosteronu i zmniejsza kortyzol. Jak widzisz- cwanych. Obniżenie poziomu stresu jest szalenie istotne, dlatego zawsze zwracam nań szczególną uwagę. Uznaj je za podstawę swojej piramidy samodoskonalenia.

Walcz z nadmiarem estrogenów

Tak jak kobiety wytwarzają małe ilości testosteronu, choć niektórzy myślą, że mają go tylko samcy, tak i my wytwarzamy pewne ilości estrogenu, choć kojarzony jest głównie z płcią piękną. I, co jasne, powinniśmy starać się o to, by nie zdominował naszego testosteronu. Najważniejszym czynnikiem, który znacząco obniży Twój estrogen jest… spalenie tłuszczu. To głównie tkanka tłuszczowa produkuje estrogen, który z kolei powoduje odkładanie się tłuszczu… i koło się zamyka. A potem się dziwisz, że tyle panów ma pokaźne piersi i brzuchy, jakby byli w ciąży… Cóż, gdyby wiedzieli, jak ważne jest dbanie o formę i jak mocno lenistwo ogranicza ich męskość, na pewno wzięliby się za siebie. Polecam także przerzucić się na picie wody kranowej. Ta w butelkach zawiera pochodzące z plastiku ksenoestrogeny. Spożywaj także mniej nabiału (krowa to samica, więc naturalnie produkuje żeńskie hormony) i mniej piwa (chmiel co prawda ma roślinne odpowiedniki estrogenu, które w mniejszym stopniu na nas oddziałują, ale wypicie nawet trzech piw to już spora dawka tych niekorzystnych związków)

Wyśpij się

Testosteron wytwarzamy głównie nocą. Pewnie zauważasz to rano, budząc się z tak zwanym „masztem”. Aby organizm mógł zsyntezować jego odpowiednią ilość, celuj nie tyle w wydłużenie snu, ile w poprawę jego jakości. Można to osiągnąć na wiele sposobów. Przede wszystkim- przewietrz pokój przed pójściem do łóżka. Badania pokazują, że najlepiej śpi nam się w lekko chłodnym pomieszczeniu. I oczywiście w takim, gdzie jest więcej tlenu. Po drugie- nie używaj telefonu ani komputera na przynajmniej godzinę przed planowanym pójściem spać. Ekrany urządzeń elektrycznych oszukują nasz mózg, gdyż sprawiają wrażenie, że jest dzień, więc wytwarzamy mniej melatoniny (znanej jako hormon snu). Dodatkowo warto sprawdzić, czy nie śpimy na zbyt miękkim łóżku, wyłączyć WiFi (nie zostało dokładnie potwierdzone, że zakłóca cykl snu, ale warto dmuchać na zimne), nie pobudzać się przed snem grami czy filmami oraz nie jeść posiłków na 3 godziny przed snem. Wprawdzie to mit, że przytyjesz, ale jeśli organizm skupi się na trawieniu- jakość snu spadnie. I wreszcie- wspomagaj się suplementami, które ułatwiają zasypianie. Należą do nich GABA, 5-HTP, passiflora, czy wspomniane wcześniej melisa i waleriana. Stosuj jeden z nich przez dwa tygodnie, potem przez taki sam czas inny, i tak w kółko, by organizm się nie przyzwyczaił. Zadbaj także o to, by mieć wysoki poziom witaminy D (na okres jesienno-zimowy zaleca się suplement), magnezu (bierz/spożywaj go rano, gdyż wtedy najlepiej się wchłania), cynku i selenu. A jeśli to dla Ciebie wciąż za mało- możesz wypróbować DAA, Tribulus, Maca, albo ziele Damiana. Są badania, które mówią, że nie wykazują szczególnie mocnego działania, ale są też takie, które potwierdzają ich skuteczność. Moja opinia jest taka, że każdy organizm jest inny i warto próbować na sobie, jeżeli oczywiście są to naturalne środki. Wtedy bowiem nie tracisz nic, prócz kilkudziesięciu złotych. Jeśli nie zadziała- trudno. Jeśli zadziała- skorzystasz.

Nie przegrzewaj jajek

Nieprzypadkowo nasze jądra są umieszczone poza jamą ciała, w mosznie. Panuje tam znacznie niższa temperatura, co zapewnia żywotność plemnikom. Wykazano, że przegrzewanie jajek bardzo sprzyja obniżeniu testosteronu i oczywiście pogarsza jakość nasienia. Jeżeli chodzisz na saunę- nie rób tego częściej niż dwa razy w tygodniu. Postaraj się także nie brać długich, gorących kąpieli. Nie trzymaj laptopa na kolanach, gdy pracujesz. Nie noś obcisłych bokserek ani spodni. I najlepiej śpij nago. Twoje „wory” będą wniebowzięte.

Bądź aktywny

Mam na myśli dwojaką aktywność: Seksualną i sportową. Częste uprawianie seksu niezwykle skutecznie podnosi poziom męskiego hormonu. Co do masturbacji zdania są bardzo podzielone- jedni trenerzy zakazują zawodnikom onanizacji przed ważnymi meczami, inni wręcz ją zalecają. Cóż, tu także musisz zdać się na siebie i zrobić eksperyment- sprawdź, jak zadziała na Ciebie dwukrotne zwiększenie częstości samodzielnych wytrysków przez załóżmy, miesiąc. Jeśli poczujesz się lepiej, znaczyć to będzie, że warto. Po drugie- zacznij dźwigać ciężary okołomaksymalne. Oczywiście, jeśli wcześniej nie byłeś na siłowni i nie znasz poprawnej techniki- nie rzucaj się od razu na nie wiadomo jak ciężkie sztangi. Wpierw poćwicz sam ruch, potem zacznij dźwigać. Badania pokazują, że zwłaszcza ćwiczenia dużych grup mięśniowych, takich jak plecy czy nogi, powodują duży wyrzut hormonów anabolicznych. Nie siedź więc na tyłku, bo zapuścisz korzenie. Działaj. I korzystaj. Mam nadzieję, że nie olejesz przekazanej w tym tekście wiedzy i poczynisz kroki, by stać się lepszym facetem. Powodzenia!

zobacz również Tabletki dla kulturystów