Stosunek przrywany

Stosunek przrywany

3 stycznia 2022 0 przez Doradca Portalu

Stosunek przrywany – praktyką tego typu miłości cielesnej chwali się wiele par. Twierdzą że jest to idealny darmowy sposób zapobiegania niechcianej ciąży. Czy aby napewno?

W dzisiejszym artykule zajmiemy się tematem stosunku przerywanego. Wiele par w dzisiejszych czasach uważa tą metodę za najprostszą, skuteczną, a co najważniejsze darmową metodę antykoncepcyjną. Pary te praktykują stosunek przerywany nawet w dni płodne. Wierzą bowiem, że dzięki tej metodzie mają antykoncecję za darmo. Czy aby na pewno tak jest? Zdaniem wielu specjalistów stosunek przerywany prowadzi w prosty sposób do zapłodnienia, czyli zajścia w niechcianą ciążę. Prowadzi on także do nerwicy u mężczyzn oraz zaburzeń seksualnych u pań.

Stosunek przerywany jest to metoda antykoncepcji polegająca na seksie bez zabezpieczenia. W tym rodzaju stosunku mężczyzna wyprowadza członka z pochwy partnerki tuż przed wytryskiem. Wytrysk najczęściej kierowany jest na brzuch, piersi lub twarz partnerki. Metoda ta bazuje na tym, iż plemniki z wytrysku nie mogą się przedostać do wnętrza pochwy, co uniemożliwia zapłodnienie.

Skuteczność antykoncepcji określa się tak zwanym współczynnikiem Pearla. Gdy kobieta jest w okresie okołoowulacyjnym wskaźnik ten wynosi 15 do 28, a w przypadku, gdy kobieta nie ma dni płodnych, a jej partner w idealnym momencie wyjmie członka z jej pochwy wskaźnik wynosi 4. Oznacza to, że nawet 28 kobiet na 100 praktykujących stosunek przerywany może zajść w ciążę. Dla przykładu tabletki antykoncepcyjne mogą się pochwalić wskaźnikiem Pearla w przedziale 0,2 – 1,4, a tak zwane komputery cyklu 0,64.

Z powyższych danych łatwo wywnioskować, że stosunek przerywany nie jest dobrą metodą antykoncepcji. Tak właściwie to w ogóle nią nie jest, gdyż współczynnik Pearla w dni płodne jest podobny jak dla przypadku, gdy partner dochodzi w pochwie parnerki podczas gdy ta ma owulację. Warto też zaznaczyć, że plemniki nie znajdują się tylko w wytryskiwanym ejakulacie. Możemy zaobserwować ich obecność również w tak zwanym prejakulacie. Jest to wydzielina, która wydala się z penisa na krótko przed wytryskiem. Przy czym u jednego mężczyzny jest to sekunda przed, a u innego nawet parę minut przed wytryskiem. Właśnie dlatego nawet wtedy, gdy partner wycofa swojego penisa z pochwy partnerki w idealnym momencie i tak może dojść do zapłodnienia, gdyż plemniki z prejakulatu dostaną się do dróg rodnych kobiety. Tak więc skuteczność stosunku przerywanego jest niewiele większa od pełnego stosunku, ale znacznie gorsza od stosunku z użyciem prezerwatywy. W dni niepłodne stosunek przerywany jest na tyle skuteczny, na ile dokładnie określiliśmy przebieg cyklu, a dokładnie moment, kiedy kobieta jajeczkuje. Wyliczenie kalendarzyka cyklu jest proste, gdy kobieta ma regularne cykle i potrafi odczytać prawidłowo objawy nadchodzących dni płodnych. Przypomnijmy sobie objawy. Są nimi przezroczysty, lepki śluz oraz lekko podwyższona temperatura. Zwykle kobieta, która zbliża się do owulacji ma około 37 -37,3 stopni Celsiusza. Pomóc mogą także testy owulacyjne dostępne w aptekach. Dużo kobiet ma jednak nieregularne cykle, a to praktycznie uniemożliwia określenie, kiedy są dni płodne. Zdarza się, że w cyklu kobieta jajeczkuje dwukrotnie. Druga owulacja następuje parę dni po pierwszej. Właśnie z tych powodów niezalecamy stosunku przrywanego jako skutecznej metody antykoncepcji.

Jedyną zaletą stosunku przerywanego jako metody antykoncepcji jest to, że jest to darmowa metoda. Niestety metoda ta ma wiele wad. Należą do nich:

Plemniki mogą znajdować się również w prejakulacie – wydzielinie z penisa mężczyzny, która przedostaje się do dróg rodnych parterki na długo przed tym jak partner osiąga orgazm.
Kolejną wadą jest to, że w miłosnym uniesieniu łatwo o chwilę zapomnienia, która powoduje, że partner za poźno wyjmuje członka z pochwy lub wogóle tego nie robi, co skutkuje tym, że część lub cały wytrysk przedostaje się do dróg rodnych partnerki.
Jeżeli mężczyzna należy do pobudliwych i nerwowych to wymaganie ciągłej kontroli może doprowadzić go do tak zwanych nerwic płciowych, a w skrajnych przypadkach nawet do impotencji.
Na koniec jeden z ważniejszych aspektów tego tematu. Seks uprawiamy z dwóch powodów. Dla przyjemności i zaspokojenia oraz dla prokreacji. Stosunek przerywany powoduje często, że kobieta koncentruje się na myśleniu czy jej partner zdąży wyjąć członka przed wytryskiem czy nie, czy uda się uniknąć niechcianej ciąży. Z tego powodu panie często mają problem z osiągnięciem orgazmu.

Temat stosunku przerywanego od lat jest tematem do zagorzałych dyskusji. Lekarze żywo wyrażają swoje opinie na ten temat, a dodatkowo fora internetowe wręcz wrzą z tego powodu. Lekarze i specjaliści biją na alarm mówiąc o tym, że jest to metoda antykoncepcji obarczona bardzo dużym ryzykiem zajścia w niechcianą ciążę. Ci zaś, co stosują tą metodę od lat skutecznie z uporem maniaka, nie patrząc i nie zwarzając na opinie specjalistów twierdzą, iż jest to skuteczny i darmowy sposób uniknięcia ciąży i cieszenia się pełnią życia. Prawda oczywiście leży po środku. Z jednej strony trudno dyskutować z opinią lekarzy, która oparta jest na badaniach, doświadczeniu i wyliczeniach wskaźnika Pearla. Z drugiej strony jest opinia par, które bezbłędnie wyliczyły dni cyklu i skutecznie korzystają z uroków stosunku przerywanego bez wpadki. Jedno jest pewne – stosunek przerywany wymaga od partnerów wzajemnego ogromnego zaufania do siebie. Jest to z pewnością metoda dla par z długim stażem w związku. Da nich ewentualny „wypadek przy pracy” i niespodziewana ciąża nie będzie miała aż tak wielkich konsekwencji życiowych jak u par, które dopiero się poznały. Wszystko jest dla ludzi. Tak więc cieszcie się udanym seksem, bo to jest najważniejsze, a jeżeli wasz wspólny staż jest już okazały i niespodziewana ciąża nie będzie tragedią to dlaczego by nie korzystać ze stosunku przerywanego.

0 0 votes
Daj Ocenę